Werbena w doniczce!
   30/07/2019 10:09:55     Porady , Lifestyle    0 Komentarze
Werbena w doniczce!

Łzy Izydy

Werbena to piękny kwiat, który cudownie prezentuje się na rabatach kwiatowych, ale świetnie wygląda także na naszych balkonach czy tarasach. Te niezwykle popularne rośliny można spotkać na każdym kroku - i bardzo dobrze, ponieważ są jednymi z najlepszych przyjaciół naszych ciężko pracujących przyjaciółek - pszczół.



Wymagania werbeny

Nie jest to roślina wymagająca od nas ciągłego skupienia i "skakania" w około niej. Każdy, nawet ogrodnik amator, spokojnie poradzi sobie z werbeną na rabatce czy też w doniczce. Wysiew werbeny musi nastąpić w lutym (najlepiej na walentynki!), ale nic się nie stanie jak zaczniemy w marcu w dobrze zabezpieczonym od mrozu pomieszczeniu. W miejscu docelowym, czyli do próchniczej, żyznej gleby, werbenę sadzimy w połowie maja. Oczywiście, jeżeli nie chcecie rozpoczynać przygody od zera, lub gdy za późno przypomnieliśmy sobie o wysiewie - werbenę można kupić w naprawdę wielu sklepach stacjonarnych czy internetowych przez cały sezon letni. Pamiętajmy, że jeżeli chcemy je utrzymać przy życiu i sprawić, że będą wyglądać naprawdę prześlicznie, podlewajmy je regularnie i umieśćmy w miejscu nasłonecznionym i stosunkowo ciepłym.



Werbena - naturalny afrodyzjak!

Jest to kwiat, którego pszczoły wręcz uwielbiają. Ale nie tylko one... W starożytnej Grecji werbenę nazywano "łzami Izydy", a w Rzymie "łzami Junony". I owe łzy stały się bardzo popularnym afrodyzjakiem w tamtych czasach. Ale hola, hola, nie było to takie proste. Myślicie, że wystarczy kupić kwiat, umieścić go w ślicznej doniczce i czekać, aż drzwiami i oknami pchać do nas się będą piękne panny i cudowni kawalerowie? Nic z tego! By werbena mogła zostać użyta jako afrodyzjak, trzeba było naprawdę się namęczyć, a i efekty mogły nie być takie, na jakie liczyliśmy. Zaglądając w stare książki o roślinach i doniczkach podajemy wam przepis, na to jak z werbeny zrobić afrodyzjak:
1. Końcem maja, z użyciem tylko lewej ręki, musimy wykopać werbenę z ziemii.
2. Następnie musimy trzymać ją tak długo na powietrzu, dopóki nie osiądzie na niej poranna rosa.
3. Rozdzielamy liście, łodygi i korzeń i suszymy każdy z elementów rośliny w osobnych pomieszczeniach (każda z części odpowiada za spełnianie innych życzeń).
4. Ususzone części dodajemy kolejno do wina (tworząc eliksir, którym można poczęstować spragnionych mężów), płynu/maści ujędrniającej i zagłówków, tworząc ziołową poduszkę.



Leczenie werbeną?

Ale nie tylko starożytni wierzyli w działanie werbeny. Przez lata uważano, że werbena pomaga zwalczyć gorączkę i leczy z szaleństwa. Indianie i Celtycy wskazywali na jej pomoc w wywołaniu świadomego snu i przewidywania przyszłości. Chrześcijanie uważali ją jako święte zioło (używana była do hamowania krwawienia podczas krzyżowania Chrystusa), a czarownice używały jej oczywiście w magii miłosnej i ochronnej. No i we wszelkich rytuałach na pomyślność finansową. Nic tylko korzystać z werbeny, ku chwale pszczół!



Komentarze

Zaloguj się by komentować

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć