Beton w salonie – kaprys snoba czy naturalne piękno?
   11/06/2019 09:52:26     Lifestyle    0 Komentarze
Beton w salonie – kaprys snoba czy naturalne piękno?

„Na betonie kwiaty nie rosną” – przed laty Wojtek Korda z zespołem Niebiesko – Czarni w rockowej rzewnej piosence wyrażał tęsknotę za kawałkiem zieleni.

Czy rock może być rzewny? Jasne! Tak jak w betonie kwiaty rosnąć mogą, lubią i nawet całkiem nieźle wyglądają.
I nie ma mowy o jakiś betonowych koszmarkach rodem z Peerelu stawianych wzdłuż ulic miast. Król Beton – najmodniejszy materiał wnętrzarski wkroczył na salony!



Że taki szary, że nijaki…

Gdyby jakieś 40 lat temu, gdy ekipy budowlane stawiały ku chwale narodu i partii kolejne osiedla z betonowej wielkiej płyty, ktoś powiedział, że w XXI wieku beton stanie się materiałem dekoracyjnym, to przepowiadacz takiego trendu raczej poważnej roboty w dobrej firmie nie dostałby – przynajmniej jako architekt wnętrz.
Wyobraźnia nawet bardzo odważnych projektantów zahaczała o chropowatą szarość betonowych powierzchni i padając na twarz szybko wracała do normalności, czyli drewnianej boazerii w przedpokojach, tapet w salonie i kanarkowej żółci w sypialni. Dokładała do tego trochę dywanów z Kowar, mebli swarzędzkich, poduszek, chodzieskiej porcelany, wazoników i kilka kwiatków doniczkowych, wśród których były dwa punkty obowiązkowe: palma i monstera, którą mylnie nazywano filodendronem. Panie domu rywalizowały ze sobą o wysokość palmy i ilość pęknięć na liściach monstery. Powtarzalne i nudne aranżacje wnętrz domów chyba tylko wielkość roślin w doniczkach odróżniała.
Pierwsze salony z betonowymi ścianami nieśmiało pojawiały się jako wybryki natury designerskiej. Gdy do ścian dołączyły inne elementy wystroju: blaty, figury, lampy, wazony, donice pyszniąc się dumnie swoją piękną szarą barwą – świat zakochał się w betonie na zabój! I nic nie zapowiada, że to tylko sezonowe krótkie zauroczenie.



Jeśli nie beton, to co?

Sadzenie kwiatów do doniczek z betonu jest doskonałym pomysłem na uzupełnienie wystroju kuchni i salonu. W ofercie sklepów zajmujących się sprzedażą doniczek takich produktów jest wiele.
Można również spróbować samemu zrobić naczynia z tego materiału – nie jest to trudne, ale w warunkach małych mieszkań w blokach lepiej tego nie robić.
Jeśli mimo wszystko nie mamy zaufania lub zwyczajnie nie lubimy betonu, to warto wziąć z niego przynajmniej jedną cechę – kolor.
Szary to nijaki, smutny, nudny. Szarość jest pospolita, bez wartości. Coś jest szare, bo pozbawione treści. To są stereotypy.
Szarość jest elegancka, spokojna, dająca poczucie otulenia szlachetnym luksusem. Nie wybija się i w tym tkwi jej siła – nie musi się wyróżniać, żeby mieć swoją wartość. Nie krzyczy kolorem, nie razi jaskrawością, nie oślepia blaskiem. Zwyczajnie jest – mocna, trwała, piękna. Jak beton. Na zawsze. Zatem zamiast do pojemników z betonu można posadzić kwiaty w cudownie szarych doniczkach wykonanych z nowoczesnych kompozytów.


Wyprzedaż domelo.pl

Komentarze

Zaloguj się by komentować

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć