Truciciele są wśród nas.
   16/05/2019 10:38:55     Porady    0 Komentarze

Jeśli są osoby poszukujące haków na rośliny domowe, to mamy dla nich dobrą wiadomość. Są wśród kwiatów doniczkowych potencjalni zabójcy – truciciele bezwzględni i okrutni, których koniecznie wystrzegać się trzeba!

Żart, ale wiedza o roślinach trujących w doniczkach przyda się wszystkim tym, którzy planują posiadanie dzieci lub zwierząt.



Pamięć genetyczna zawodzi.

Nasi praprzodkowie uganiający się za mamutami mieli węch i smak wyczulony w takim stopniu, że prawdopodobnie nie umierali masowo na skutek zatruć roślinami. Podobnie jest w świecie zwierząt – one się nie mylą i nie jedzą niebezpiecznych roślin. Najczęściej chorują lub giną po zjedzeniu ludzkiego jedzenia, ale las czy łąka są dla nich bezpieczne.
Człowiek współczesny zatracił naturalną umiejętność rozpoznawania i unikania niebezpieczeństw w otoczeniu, w tym rozróżniania roślin ze względu na zawartość toksyn.
Na szczęście mamy rozum… Choć różnie z jego używaniem bywa, ale tylko wiedza i jej zastosowanie w praktyce mogą nas uchronić przed nieszczęściem.



Unikaj ich, jak … trucizny.

Lista toksyn w roślinach jest długa. Podobnie jak liczba roślin zawierających owe toksyny. Jednak najczęściej nasycenie toksynami jest na tyle niskie, że nawet zjedzenie na obiad miski sałatki przyrządzonej z liści oberwanych z bogu ducha winnego kwiatka nikomu większej krzywdy nie zrobi. Może lekkie mdłości, zaburzenia żołądkowe czy sensacje jelitowe – ale bez poważniejszych skutków.
W przypadku urządzania mieszkania dla rodzin z małymi dziećmi oraz wszędobylskimi i ciekawskimi psami oraz kotami trzeba zdecydowanie unikać następujących gatunków:




1. Oleander


To truciciel numer jeden. Ta pięknie kwitnąca roślina pochodząca z basenu Morza Śródziemnego jest często ozdobą tarasów, wejść do domów oraz salonów. Zjedzenie małego kawałka rośliny, choćby jednego liścia, może skutkować zgonem! W domach z małymi dziećmi, zdecydowanie, nie wolno ich hodować!




2. Diffenbachia


Zjedzenie liści może wywołać pokaźną opuchliznę, która utrudni oddychanie. Dla małego dziecka może być to stan zagrażający życiu!




3. Bluszcz


Jest problemem nie lada – rośnie w domu w doniczkach, w ogrodzie, w parkach, na cmentarzach. Jest bardzo niebezpieczny – połknięcie liścia może spowodować drgawki, zaburzenia świadomości, trudności z oddychaniem, paraliż, śpiączkę i ostatecznie śmierć.




4. Gwiazda betlejemska, czyli wilczomlecz


Piękna roślina dekoracyjna kupowana w okresie Bożego Narodzenia. Biały sok magazynowany w łodygach i liściach jest groźny –powoduje wysypkę, wywołuje silne bóle brzucha, biegunkę i wymioty. Najlepiej trzymać go z dala od dzieci, a po świętach wyrzucić!




5. Aloes


Cudowny lek, ale tylko jego wnętrze ma takie własności. Na zewnętrznej warstwie pokrycia liści są substancje mocno uczulające i podrażniające skórę. U dzieci pojawia się wysypka oraz opuchlizna.



Odpowiedzialni rodzice mają swoje pociechy całą dobę pod kontrolą i obecność roślin zawierających substancje toksyczne nie stanowi większego zagrożenia. Lepiej jednak nie kusić losu i ozdobić swoje otoczenie wyłącznie przyjaznymi kwiatami w doniczkach.



Zobacz także

Komentarze

Zaloguj się by komentować

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć